Kochani,
na JazzLogu od dawna nie pojawia się nic nowego — wiemy i przepraszamy, ale niestety w te wakacje, choć po raz pierwszy od ładnych paru lat nie pracujemy zarobkowo, oboje z Karoliną kończymy prace magisterskie, które mamy zamiar obronić we wrześniu/październiku. Słuchamy, rzecz jasna, dużo muzyki, ale niestety rzadko mamy czas na chwilę refleksji nad nią. No dobrze, na refleksję czas mamy, ale dzielimy się nią zazwyczaj podczas rozmów lub wymieniając maile, takie jak ten który dostałem od Karoliny wczoraj w nocy:
Tak sobie myślę, że w baroku pisano muzykę doskonałą. Pewnie to nie jest żaden oryginalny pogląd i często takie opinie się słyszy lub czyta, jednak to co innego usłyszeć tę doskonałość na własne uszy. Nawet uświadomienie sobie truizmów zajmuje czasem sporo czasu i wymaga wysiłku — wiedzą o tym wszyscy, którzy cierpieli na kursie klasycznego rachunku zdań;)
Bolą mnie już dzisiaj uszka od słuchawek. Jest środek nocy, wszyscy śpią, więc w domu jest cisza i mogłabym je zdjąć, ale… nie mogę. No po prostu nie, bo w słuchawkach mam Giuliano Carmignolę, który mi gra doskonałe koncerty Vivaldiego, zaraz potem pojawia się Andreas Scholl z doskonałą kantatą Bacha, przed chwilą Kremer zagrał mi drugą partitę z najdoskonalszą ze wszystkich Ciacconą, a w kolejce jest jeszcze Anner Bylsma na barokowej wiolonczeli, potem znowu Giuliano i Andreas. No i nie mogę zdjąć tych słuchawek. Czytaj resztę wpisu »


nieznośny nalot płyt w wersjach “deluxe” szturmuje warszawskie empiki. teraz (bo jest już przed świętami przecież) nie da się już kupić albumu w “normalnej” wersji, teraz są tylko wersje “deluxe”, “special” i “total hiper czad”. nie kupicie płyty “Violator” Depeszów, za to dostaniecie Depeche Mode – “Violator. Collectioner’s edition”, która oprócz krążka CD z muzyką zawiera DVD z wywiadami, materiał “making of”, zdjęcia muzyków, reżyserów dźwięku, mikrofonów i psa stróża.