blog o muzyce jazzowej, czyli

Archive for Listopad 2006|Monthly archive page

nu

In jazz, przemyślenia on Listopad 28, 2006 at 12:17

dziennikarze muzyczni mają często w zwyczaju wymyślać różne terminy na określenie pewnych nurtów w muzyce. jednym z takich określeń jest nu. mówi się na przykład o nu metalu, albo o nu jazzie. szczególnie ten drugi zawsze mnie interesował i ostatnio postanowiłem dowiedzieć się, czym jest.

otóż nu jazz to nic innego jak jazz połączony z elektroniką. niby już kiedyś dawno temu nawet wielki Miles (Davis, nie Davies) próbował takich eksperymentów, ale wtedy to się nazywało fusion (albo phusion). dziś nazywa się nu i jest nawet kilka zespołów, których muzykę tym terminem się określa (albo które same tak swoją muzykę określają). przesłuchałem kilka płyt, żeby wyrobić sobie osąd, ale sprawy zaszły nieco dalej i poza wyrobieniem sobie osądu naszły mnie też refleksje.

proszę Państwa, jazz zmierza chyba w złym kierunku. przestała to być muzyka taneczna (swing), rozrywkowa (bebop etc.), czy awangardowa (free). jazz zaczyna stawać się muzyką dla supermarketów. płyty nu jazzowców to często jakieś takie przyjemne poplumkiwania Czytaj resztę wpisu »

O koncercie Stańki

In jazz, relacje on Listopad 13, 2006 at 19:14

miałem o tym napisać już parę razy, tak się zbieram i zbieram, i wreszcie się zebrałem. miałem o tym napisać, bo po raz pierwszy (sic!) zdarzyło mi się pójść na porządny koncert jazzowy. miałem o tym napisać, bo przecież nie wypada przemilczeć.

koncert był w sobotę ok. dwudziestej na placu teatralnym w warszawie. był tam rozstawiony duży namiot, a w namiocie krzesełka i scena, a na scenie Tomasz Stańko. z początku z zespołem “Niewinni Czarodzieje”, a potem z własnym Tomasz Stańko Special Project. w tym miejscu drobna dygresja: ja Stańki nie lubię. nie lubiłem go zanim go w ogóle usłyszałem, bo kojarzy(ł) mi się z mainstreamowym graniem w najgorszym tego wyrażenia znaczeniu. Stańko jest wszędzie, w radiu, w telewizji, w recenzjach we wszystkich gazetach. okrzyknięty “największą gwiazdą współczesnego polskiego jazzu”, “znany na całym świecie”, “szanowany w Ameryce” i, co najmocniejsze, jest on pierwszym polskim artystą nagrywającym dla ECM-u. cóż, gorszej reklamy nie mógł sobie u mnie zrobić. ale skoro koncert był za darmo, postanowiłem pójść.

siedziałem wygodnie z bardzo sceptycznym nastawieniem. słuchałem uważnie, ale nastawiony tylko na wyłapanie wpadki, nieporozumienia między muzykami, nieczystości, czegokolwiek co by mnie utwierdziło w przekonaniu, że Tomasz Stańko jest złym muzykiem. najgorsze, jak już się wszyscy zapewne domyślają, że on się okazał muzykiem wcale dobrym.

dla ścisłości, zanim przejdę do wrażeń muzycznych, wypada podać skład zespołu. Tomasz Stańko (pl) — trąba, Alexi Tuomarila (fi) — fortepian, Anders Jormin (se) — bas, oraz Jon Falt (se) — bębny. jak widać, towarzystwo skandynawskie, więc spodziewamy się zimnego brzmienia. Czytaj resztę wpisu »