blog o muzyce jazzowej, czyli

„Bebop”

In jazz, standardy on Luty 16, 2009 at 20:24

dizzy_gillespie01

Najwyższy czas zacząć serię postów o słynnych jazzowych melodiach. Jest tyle świetnych standardów z ciekawą historią w tle, i tak wielu świetnych wykonawców, że po prostu nie mogę się powstrzymać od napisania o co najmniej kilku z nich.

Niedawno skończyła się sesja egzaminacyjna, podczas której oczywiście powinienem był uczyć się pilnie, jednak zamiast tego (jak zwykle) przesłuchałem mnóstwo muzyki. Wczoraj wieczorem odpaliłem odtwarzacz, wpisałem „bebop” w wyszukiwarkę i od razu wyskoczyło kilka nagrań, z których wybrałem dwa.

Jak wszyscy wiedzą, bebop to styl w muzyce jazzowej. Nie jestem jednak pewien, czy każdy zna standard Dizzy’ego Gillespie zatytułowany „Bebop”. Nazwa stylu (spopularyzowana zresztą przez Gillespie’go i Birda) wzięła się właśnie od tego tematu, o którego pochodzeniu Dizzy miał powiedzieć tak:

In the Onyx Club, we played a lot of original tunes that didn’t have titles. We just wrote an introduction and a first chorus. I’d say, ‘De-da-pa-da-n-de-bop’… and we’d go into it. People when they’d wanna ask for one of those numbers and didn’t know the name, would ask for bebop and the press picked it up and started calling it bebop.

„Bebop” stał się jednym z najbardziej znanych utworów Gillespie’go i wykonywany był później przez różnych artystów. Charakterystyczny, bardzo szybki i skomplikowany temat na początku zazwyczaj grany jest unisono przez wszystkich muzyków, którzy potem po kolei improwizują. Pierwotnie „Bebop” był napisany na big band (i faktycznie największe wrażenie wywiera grany przez bardzo liczny skład), jednak wykonywano go również w kwartetach i triach.

Spośród wszystkich wykonań, które znam, wybrałem jedno, którym pragnę się podzielić z czytelnikami JazzLogu: zagrane przez Milta Jacksona i Johna Coltrane’a (Bags & Trane, Atlantic 1990), a zarejestrowane około 1960 roku. Jakość nagrania jest wprawdzie nienajlepsza, ale sama muzyka robi niesamowite wrażenie.
Panie i panowie: na bębnach Conni Kay, na basie Paul Chambers, na fortepianie Hank Jones, na wibrafonie Milt Jackson, a na saksofonie tenorowym — John Coltrane. „Bebop”.

(dzięki specjalne dla Karoliny za przetłumaczenie tego tekstu, pierwotnie napisanego w języku angielskim; zdjęcie Dizzy’ego pochodzi z wikipedii i zamieszczone jest na zasadach licencji CC-BY-3.0)

%d bloggers like this: