blog o muzyce jazzowej, czyli

Dave Holland Quintet — Extended Play (Live at Birdland)

In jazz, recenzje on Kwiecień 10, 2009 at 11:23

extended_play

Zastanawiałem się przez jakiś czas, jaki album polecić państwu na nadchodzące święta i o ile mam pomysły na jazzowe albumy bożonarodzeniowe, o tyle na wielkanocne nie mam żadnych. Pomijam opcje klasyczne, typu Pasja wg św. Mateusza. Wychodzę więc z propozycją niekonwencjonalną, ale, jak myślę, bardzo dobrą.

Pisałem ostatnio na temat ECM-u, narzekając m.in. na to, że nagraniom sygnowanym przez tę monachijską wytwórnię brakuje ikry. Otóż nie wszystkim. Przedstawiam bowiem jedną z najżywszych i najweselszych płyt jazzowych, jakie w życiu słyszałem, uzasadniając tym samym, dlaczego jest to dobry album na Wielkanoc — w końcu zmartwychwstanie to najbardziej radosna nowina dla chrześcijan, zgadza się?

Zanim wrzucimy płytę w odtwarzacz, na uwagę zasługuje sam fakt wydania przez ECM dwupłytowego albumu z zapisem koncertu. Firma Manfreda E. rzadko wypuszcza nagrania „live”, a jeszcze rzadziej albumy dwupłytowe. Pamiętając, że dyrektor tej firmy raczej złych płyt nie wydaje, wiemy od razu, że Extended Play na pewno nie jest płytą przeciętną.

Nie przeciętną, a wybitną jest płytą, tak od razu z grubej rury trzeba napisać. Opisywany tu album kwintetu Dave’a Hollanda to ponad 2 godziny fantastycznej muzyki, długich i świetnie przemyślanych improwizacji (i te duety! kontrabas z perkusją, saksofon z puzonem, ech…), a przede wszystkim ekspresji bijącej z każdej nuty i radości, jaką granie sprawia muzykom. Nie musimy widzieć ich twarzy, po prostu słychać, jaki mają ubaw. Szczególne uznanie należy się fenomenalnemu Robinowi Eubanksowi na puzonie i samemu Dave’owi Hollandowi na kontrabasie, choć z drugiej strony jest to jedno z niewielu nagrań w całkiem sporym składzie, na którym nikt nie ginie i każdemu z osobna należy się medal. Chris Potter na saksofonach, Billy Kilson na bębnach i Steve Nelson na marimbie i wibrafonie nie tylko robią swoje — wg mnie każdy z nich mógłby być frontmanem bardzo dobrego zespołu.

Na potwierdzenie własnych słów zamieszczam poniżej fragment wykonania „Metamorphos”, utworu Hollanda, który zespół wykonuje na zakończenie koncertu w klubie Birdland, a który tu wykonywany jest na festiwalu w Newport rok wcześniej. Na płycie ten utwór trwa ponad 20 minut.

Wszystkim chrześcijanom natomiast życzę wesołych świąt Wielkiej Nocy, a niechrześcijanom… no, nie wiem, może po prostu spokoju?

Dave Holland Quintet
Extended Play — Live at Birdland
ECM 2003

%d bloggers like this: