blog o muzyce jazzowej, czyli

Archive for Maj 2009|Monthly archive page

5 najlepszych jazzowych wykonań piosenek rockowych

In jazz on Maj 31, 2009 at 14:11

Kochani,
z okazji maja na belgijskich uczelniach panuje niezwykłe napięcie — semestr się kończy, deadline’y cisną i sesja nadchodzi. Dlatego też przez cały miesiąc opublikowaliśmy na JazzLogu tylko jeden tekst. Przepraszamy, ale… dużo lepiej nie będzie, a przynajmniej nie od razu. Aby tymczasowo rozluźnić atmosferę i jednocześnie zrobić sobie (i czytelnikom) radosny prezent z okazji nadchodzącego dnia dziecka, przygotowaliśmy dla was coś, co wszyscy lubią najbardziej — czyli top 5.

Rankingi są głupie, wiemy, ale sami łapiemy się na tym, że chętniej przeczytamy tekst o nagłówku „10 najlepszych gier lat 90-tych” niż „Najlepsze gry lat 90-tych”. Taka już ludzka natura — głupia. Poniższy ranking jest do tego subiektywny (a jakże), niekompletny i napisany w jeden wieczór zupełnie od czapy. Nie traktować poważnie, wyluzować się i odprężyć. Sugestie innych kawałków w podobny deseń w komentarzach mile widziane. Here we go!

5. Leszek Możdżer, Lars Danielsson, Zohar Fresco — Smells Like Teen Spirit (Nirvana)
Na początek prezentujemy rodzimego Leszka M. Leszek gra fajnie, ale moją sympatię stracił zupełnie po kilku ostatnich albumach. Tak czy inaczej Nirvana w trio z Danielssonem i Fresco wyszła mu nieźle, więc dajemy chłopakom piąte miejsce. Nagranie można też usłyszeć na płycie The Time (Outside Music 2005). Czytaj resztę wpisu »

Reklamy

David Liebman and Ellery Eskelin — Different but the same

In jazz, recenzje on Maj 17, 2009 at 16:23

liebmaneskelin

Jest to chyba jedyny album, jaki przewinął się przez moje ręce, o którym bym przez dwa miesiące nie wiedział, co napisać. Tak jest, przeszło dwa miesiące wisi już ta recenzja w wordpressowych draftach. Wszystkie poprzednie jej wersje wyrzuciłem, a obecną napisałem bardzo szybko, więcej kasując niż pisząc (stąd taka krótka).

Najpierw krótko o tym, kim są panowie Liebman i Eskelin. Obaj są saksofonistami amerykańskimi, obu szufladkuje się jako artystów awangardowych. Znaczy to ni mniej, ni więcej, że grają inaczej niż większość, nagrywają w niewielkich wytwórniach i… mają niewielu miłośników. Dziennikarze muzyczni piszą, że Liebman gra w stylu Coltrane’owym (cokolwiek by to miało znaczyć), a o Eskelinie mówi się, że gra… po swojemu. Na płycie Different but the same frontmanom towarzyszą Jim Black na bębnach (od kilku lat gra razem z Eskelinem) i Tony Marino na basie. Z dwoma saksofonami tenorowymi brzmienie zespołu jest niecodzienne, ale tego się chyba wszyscy spodziewali, prawda?

Czytaj resztę wpisu »