blog o muzyce jazzowej, czyli

Archive for Sierpień 2009|Monthly archive page

O rozwoju i przyszłości JazzLoga

In ogłoszenia on Sierpień 28, 2009 at 09:10

Był już kiedyś taki metapost, teraz rzucę kolejny. Wzorem Axuna od niedawna udostępniliśmy na JazzLogu gwiazdki pod każdym wpisem, aby każdy, komu nie chce się (lub kto nie ma czasu) pisać komentarza, mógł wyrazić swoją opinię. Myślę, że takie rozwiązanie dla wielu czytelników będzie wygodne.

Poza tym zbieranie opinii w ten sposób pozwoli nam na lepsze wybadanie, co też podoba się naszym czytelnikom najbardziej. Na razie zauważyłem, że pomysł z tekstami o różnych mniej lub bardziej znanych labelach jest raczej chybiony. Choć wydało mi się ciekawe pisanie o firmach, które promują dobrych artystów i wydają dobre nagrania, to właśnie te posty są spośród wszystkich czytane najrzadziej. Gdyby oba otrzymały od wszystkich czytelników po jednej gwiazdce, byłby to jasny sygnał dla mnie, że nie ma sensu więcej o nich pisać.

Dodatkowo zamieszczam pod tym wpisem sondę, w której każdy może oddać głosik i tym samym wpłynąć na przyszłość JazzLoga w nowym sezonie. Howgh!

Reklamy

Taka refleksja

In klasyka, przemyślenia on Sierpień 27, 2009 at 21:51

Kochani,
na JazzLogu od dawna nie pojawia się nic nowego — wiemy i przepraszamy, ale niestety w te wakacje, choć po raz pierwszy od ładnych paru lat nie pracujemy zarobkowo, oboje z Karoliną kończymy prace magisterskie, które mamy zamiar obronić we wrześniu/październiku. Słuchamy, rzecz jasna, dużo muzyki, ale niestety rzadko mamy czas na chwilę refleksji nad nią. No dobrze, na refleksję czas mamy, ale dzielimy się nią zazwyczaj podczas rozmów lub wymieniając maile, takie jak ten który dostałem od Karoliny wczoraj w nocy:

Tak sobie myślę, że w baroku pisano muzykę doskonałą. Pewnie to nie jest żaden oryginalny pogląd i często takie opinie się słyszy lub czyta, jednak to co innego usłyszeć tę doskonałość na własne uszy. Nawet uświadomienie sobie truizmów zajmuje czasem sporo czasu i wymaga wysiłku — wiedzą o tym wszyscy, którzy cierpieli na kursie klasycznego rachunku zdań;)

Bolą mnie już dzisiaj uszka od słuchawek. Jest środek nocy, wszyscy śpią, więc w domu jest cisza i mogłabym je zdjąć, ale… nie mogę. No po prostu nie, bo w słuchawkach mam Giuliano Carmignolę, który mi gra doskonałe koncerty Vivaldiego, zaraz potem pojawia się Andreas Scholl z doskonałą kantatą Bacha, przed chwilą Kremer zagrał mi drugą partitę z najdoskonalszą ze wszystkich Ciacconą, a w kolejce jest jeszcze Anner Bylsma na barokowej wiolonczeli, potem znowu Giuliano i Andreas. No i nie mogę zdjąć tych słuchawek. Czytaj resztę wpisu »